środa, 3 września 2014

Szukam włosowej siostry :)

Postanowiłam, że czas krótko scharakteryzować moje włosy. Co lubią, a czego nie. Kto wie, może znajdę moją włosową siostrę? 

Nie zabrało mi dużo czasu zastanowienie się, jak najlepiej opisać moje kudełki. Mam włosy Hermiony. Pamiętacie stylizacje Emmy Watson w ciągu filmów?
Wszędzie tam byłam, wszystko to widziałam. Nawet długość się zgadza. Puch, szopa, raz się kręcą, raz prostują, plączą się potwornie, a przy odrobienie wilgoci...



...trzeba robić dobrą minę do złej gry.



Ale muszę im przyznać, że są dość plastyczne i podatne na moje sugestie. Nie bardzo reagują na prostownicę, zwykle zaczynają się puszyć po godzinie. Ich ulubiony kształt to trójkąt, gdy mam włosy ścięte do ramion wyglądam jak znak drogowy :D
(oczywiście, nigdy nie ścinam ich tak sama, ta fryzura nie jest moim pomysłem. to fryzjerzy. oni przecież lepiej wiedzą o jakie podcięcie mi chodzi...)

Charakterystyka ogólna: złoty blond, grube, gęste, wysokoporowe, wolnorosnące. Potwornie się plączą, obojętnie, co bym z nimi nie zrobiła. 
Objętość: od głowy brak, puch po rozczesaniu.

Moje hity:
Szampon: Głowę myję raz na 3 dni, zawsze dwa razy: pierwszy delikatnym szamponem oczyszczającym, a drugi jakimś nawilżającym. Lubię szampony ziołowe, a moje ulubione firmy to: Green Pharmacy, Garnier (ale nie seria Fructis), Planeta Organica, Nivea, Ziaja, Johnson&Johnson, Timotei
Odżywki: Garnier Karite, Garnier morelowy, planeta organica turecka łaźnia, Ziaja bs z kiełkami pszenicy, wycofana odżywka elseve ułatwiająca rozczesywanie, altera aloes i granat, timotei rumianek, 
Maski kosmetyczne: Kallos Keratin, Maska toskańska, Kallos Jaśminowy, Kallos Miodowy, biowax z olejkami, timotei rumiankowy
Maski domowe: laminowanie, miodowanie, maska z siemienia lnianego.
Płukanki: piwna, ocet jabłkowy/malinowy, rumianek z sokiem z cytryny
Stylizacja włosów:  pianka Nivea do stylizacji loków, świetnie kręci się loki na płukance piwnej 
Mój olej: SEZAMOWY <3 
Zabezpieczanie końcówek: jedwab chi, brazilian keratin therapy, olejek arganowy, olej z pestek śliwki.

Działanie neutralne:
Szampony: Baby dream
Odżywka: balsamy, odżywka nivea hydro care, nivea long repair, odżywki elseve, garnier goodbye damage, garnier granat, garnier rumianek, yes to carrot, joanna naturia bs, rzepa, nivea flex curls, Balea do włosów blond
Maski: biowax do włosów blond, maska kakaowa ziaja,
Maski domowe: żółtko+rycyna, mąka ziemniaczana (dodaję jako zagęszczacz, ale nie zauważyłam super efektów), jogurt
Płukanki: cynamonowa <chlip>, imbir, kawa, 
Stylizacja: Marion krem do włosów kręconych (ładnie się wchłania), żel lniany (szczerze mówiąc, ani nie nawilża, ani nie stylizuje)
Oleje: oliwa z oliwek, pestki winogron, łopianowy, orzechowy

Nigdy więcej nie spróbuję:
Szampon: Garnier Fructis (uczula mnie), ziaja kakaowa
Maski: Kallos latte (nie mogę znieść zapachu)
Maski domowe: maseczka bananowa... 
Olej: kokosowy - koszmarny puch

 Post będzie pewnie wielokrotnie edytowany, bo nie pamiętam wszystkich rzeczy, które testowałam w ciągu swojej włosomaniackiej historii. No i ciągle jestem na etapie eksperymentów ;) Lubię zmiany, dlatego rzadko kupuję drugi raz ten sam szampon czy odżywkę. Jeśli coś po raz drugi znajdzie się w moim domu, to znaczy, że faktycznie działa.
 (Albo kupiła to moja mama).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz